JURAJSKA ARMIA

0

Uskrzydlona Husaria

Utworzono: 2018-10-15, nadsłał/a: Klaudia - ta od szalika:)


czyli wygrana 3:2 z Resovią!


Pierwszy mecz nowego sezonu przypadł na piękną, słoneczną sobotę 13.10 . Od rana wszyscy kibice żyli jedynie tym wydarzeniem, a pierwsi z nich pojawili się przy hali na Blanowskiej już o godzinie 13. Nie zabrakło również licznie przybyłych kibiców Asseco Resovii Rzeszów.

O 14:30 poraz pierwszy oficjalnie przywitaliśmy jurajskich rycerzy na hali. Po odśpiewaniu hymnów przez kibiców obu drużyn, dwie przedstawicielki naszego klubu kibica udały się by wręczyć drobne upominki dla Damiana Schulza , Kuby Gniado – złotych medalistów mistrzostw świata oraz dla naszego dawnego Jurajskiego Rycerza Dawida Smitha i jego nowonarodzonej córeczki.

O godzinie 14:45 rozległ się pierwszy gwizdek i rozpoczął się długo wyczekiwany mecz.
W pierwszej szóstce na boisku stanęli : Masny, Malinowski, Gawryszewski,Waliński,Semeniuk, Swodczyk oraz Koga.
Po stronie Resovi : Redwitz, Schulz, Rossard, Mika, Możdżonek, Smith, Perry.

Początek pierwszego seta goście utrzymywali 2-3 punktowe prowadzenie, aż do osiągnięcia remisu 8-8 . Dalsza gra przebiegała wyrównanie punkt za punkt do czasu, aż nasza drużyna wyszła na cztero punktowe prowadzenie i dzięki temu byliśmy w stanie doprawdzić tego seta do końca z korzyścią dla nas.

Cały drugi set goniliśmy naszych gości z Rzeszowa z lekką stratą. Goręcej  zrobiło się pod koniec seta gdy tablica wyników pokazała wynik 22:23 dla gości. Pomimo mocnego dopingu wszystkich kibiców na hali, więcej szczęścia w końcówce mieli Rzeszowianie i za sprawą Davida Smitha zakończyli drugi set 25:23 doprowadzając tym samym do remisu w setach 1:1.

W trzecim secie na boisku szaleli Marcin Waliński, Mateusz Malinowski i Kamil Semeniuk dzięki czemu nasza drużyna praktycznie od samego początku objęła prowadzenie. Doping kibiców z Zawiercia niósł uskrzydlonych rycerzy, którzy zakończyli ten set wynikiem 25:19.

Czwarty set to zacięta walka obu drużyn. Niestety od połowy seta to Rzeszowianie kontolowali grę i pomimo starań naszych zawodników i nieprzerwanego dopingu klubu kibica i wszystkich kibiców na hali to goście byli górą i zakończyli ten set na swoją korzyść doprowadzając do remisu w setach 2:2.

Emocje sięgały zenitu gdy zaczął się decydujący tie-break. Początek piątego seta przebiegał punk za punkt, aż do wyniku 7-5 gdzie to drużyna Resovi przejęła prowadzenie doprowadząjąc do wyniku 12-6. I to właśnie wtedy na zagrywce pojawił się nasz meczowy bohater Kamil Semeniuk. Dzięki swojej zagrywce i dobrej gry zespołu doprowdził do wyniku 14:12 przy czym nie jednego kibica na hali doprowadził do stanu przedzawałowego. Cała hala rozgrzała do granic możliwości gdy Mateusz Mika z drużyny Resovi zapunktował w ataku. Niesiony okrzykiem OSTATNI Mateusz Malinowski zakończył set i cały mecz skutecznym atakiem doprowadzając do wyniku 15:13 powodując u kibiców euforię.

Po zakończonym meczu została wręczona statuetka MVP, którą otrzymał nie kto inny jak Kamil Semeniuk.

Klub kibica zdążył przywyczaić wszystkich sympatyków siatkówki do oryginalnych pomysłów. W tym meczu nie mogło być inaczej. Podczas meczu wszyscy zebrani na hali przy Blanowskiej za pomocą specjalnego linku : kkavwz.pl mogli oddawać głos na najlepszego ich zdaniem zawodnika obu drużyn, natomiast obdarowywany zostawał jedynie najlepszy zawodnik drużyny przegranej. Tak więc statuetkę MVP kluby kibica otrzymał nie kto inny jak David Smith.

 



Po przybiciu piątek z naszą Jurajską Armią i tradycyjnym podziękowaniom pomimo zakończonego meczu nie był to koniec emocji. Nowi zawdonicy zasilający naszą armie od tego sezonu zostali oficjalnie pasowani na Jurajskich Rycerzy i otrzymali ręcznie robione prze Elę czapki hełmy.

 


Ten dzień zakończyliśmy tradycyjnie naszym "koncertem" i rozpoczęliśmy oczekiwanie na kojeny mecz.